Książki ułożone na półce.- Less waste. Proste rady jak zmniejszyć ilość śmieci.- Meivy.pl

Kolejne sposoby na życie bardziej less waste. Proste rady jak zmniejszyć ilość śmieci.

Hej,
jakiś czas temu napisałam dla Was posta o tym, jak zacząć żyć Zero Waste. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejne sposoby na życie bardziej Less Waste. Dla mnie bardzo ważne jest pokazanie Wam prostych kroków, które możecie zrobić właściwie od zaraz.
Zacznijcie od tego, co jest Wam najłatwiej zmienić. Każda drobna zmiana ma znaczenie. Nawet jeśli osoby z Waszego otoczenia nie podzielają Waszych starań, nie przejmujcie się tym! Mój mąż nie dba o środowisko tak jak ja. Czasami przynosi jedzenie na wynos w opakowaniu ze styropianu i wtedy zdarzają mi się chwile zwątpienia lub złość. Ale nie możemy zmieniać innych na siłę. Najlepiej starać się i dawać dobry przykład. Kiedy kasjerki w sklepie dziwią się, że pakuję produkty w bawełniane woreczki, mój mąż zawsze tłumaczy im, że próbuję zmienić świat. No więc ZMIENIAJCIE ŚWIAT RAZEM ZE MNĄ! 😀

 

Higiena bardziej less waste

Każdego dnia możemy zmieniać naprawdę wiele drobnych rzeczy, by żyć bardziej Less Waste. Jednym z prostszych sposobów jest zamienienie przedmiotów codziennego użytku z tworzyw sztucznych, na te biodegradowalne z naturalnych surowców. Ja zamiast zwykłej szczoteczki do zębów używam bambusowej, a patyczki do uszu zmieniłam na papierowe. Zrezygnowałam także z jednorazowych wkładek higienicznych, podpasek i tamponów. Mam swój kubeczek menstruacyjny, który naprawdę polecam i kilka sztuk podpasek wielokrotnego użytku.

 

Sprzątanie

To jakich produktów używamy do sprzątania, też ma znaczenie. Chemiczne środki czystości zamieniłam na bardziej przyjazne środowisku, głównie sodę oczyszczoną i ocet. Zwróćcie uwagę również na ich opakowania. Ocet kupuję zawsze w szklanej butelce, a sodę można już znaleźć w niektórych sklepach w słoiku. Tutaj macie posty o tym, czym sprzątam i jak robię pranie.

Wyrzucanie śmieci

Nie wiem, czy zastanawialiście się nad tym, że produkujemy śmieci i jeszcze pakujemy je w specjalnie przeznaczone do tego worki, czyli właściwie generujemy kolejny niepotrzebny odpad. Wiem, że to jest często kwestia naszej wygody: zawiązuję worek i idąc do pracy, wyrzucam po drodze śmieci. Co możecie zrobić? Prawdopodobnie macie wiele zalegających siatek w domu. Zamiast więc przynosić kolejne i kupować dodatkowo worki na śmieci, użyjcie właśnie ich do wykładania kosza. Sama pozbyłam się tak większości siatek. Teraz zwykle biorę moje śmieci w wiaderku i wyrzucam je bez worka. Potem myję dokładnie kosz, a ten z odpadkami bio wykładam gazetą.
Oczywiście świetną opcją jest posiadanie kompostownika i sama się do tego przymierzam. Ale nie każdy ma na to czas, miejsce czy ochotę. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kompostowaniu tutaj macie post naszej polskiej królowej Zero Waste – Kasi Wągrowskiej.

 

Napoje

Jeśli kupujecie coś do picia, warto wybierać szklane opakowania (nie mówię tylko o alkoholach 😉). W wielu miastach jest również dobrej jakości woda z wodociągów, jednak doprowadzające ją do naszych domów rury, bywają różnej jakości i czystości. Jeśli mieszkacie gdzieś na stałe, możecie dać waszą wodę do badania w sanepidzie lub lokalnym przedsiębiorstwie wodociągów i kanalizacji, aby sprawdzić jej jakość. Ja w najbliższym czasie będę się przeprowadzać jeszcze kilka razy, dlatego zdecydowałam się na dzbanek filtrujący. Chciałam taki ze szkła, dlatego wybrałam ten z fimy Dafi. Jeśli chodzi o filtry nakranowe lub podzlewozmywakowe, to na pewno zainteresuje się nimi, jak już będę miała własny dom.

Jeśli zaś lubicie soki i koktajle, może warto samemu je zrobić? Czasami wystarczy blender lub sokowirówki. Można też zainwestować w wyciskarkę, niestety po zrobieniu soku zostaje pulpa, która często się marnuje. Można z niej zrobić np. ciasteczka, ale ja wolę po prostu pić wodę i herbatki ziołowe, a owoce jeść w całości. 😀

 

Książki

To nad czym się intensywnie zastanawiam to czytnik. Uwielbiam książki i mam ich trochę i może czytnik byłby dobrym rozwiązaniem. Tutaj mam jedynie problem, jak czytam książkę, to się odłączam od elektronicznych rzeczy. Codziennie spędzam w pracy 8 godzin na komputerze, potem jeszcze blog i social media plus rzeczy, które mnie interesują jak blogi, YouTube, e-booki czy filmy. Ogólnie każdy z nas spędza wiele godzin przy urządzeniach elektronicznych takich jak telefon, komputer, tablet czy telewizor (ja akurat tych dwóch ostatnich nie posiadam 😉 ). Książki to moja odskocznia i na razie ciężko mi się z nimi rozstać.

 

A co Wy myślicie? Macie już może czytnik albo kompostownik?
Może znacie więcej porad jak żyć bardziej less waste?

Podzielcie się koniecznie w komentarzach!
Buziaki

Logo Meivy - dwie bryły układające sie w litere M.

 

 

 

 

Zobacz też inne wpisy na meivy.pl:

Wieczorna pielęgnacja twarzy na jesień. Kuracja kwasami i retinolem według książki “Skóra- Azjatycka pielęgnacja po polsku”.

 

 

Dodaj komentarz